kaskadą.

– To nie wszystko. Znaleźli zwłoki na tylnym siedzeniu.

słońca przenikających przez listowie. Dogonił ją w altanie i całował do utraty tchu. Byli
Kobiety mościły się na krzesłach, szurały po posadzce. Słowa Bentza odzwierciedlały
Bentz?
– Dobrze. Do zobaczenia. Wkrótce.
Idąc, niemal kołysał biodrami. Brylant w jego uchu rozbłysł w słońcu. Dobrze, że nie
Jennifer.
Skoro Rick Bentz przyjechał do Los Angeles, coś wisi w powietrzu. Coś złego.
basenie brykają dzieciaki. I to spora grupa, sądząc po krzykach, śmiechach i piskach.
– Co za durnie kupują te bzdury związane z wudu?
– Nie! Co to ma być? – Na twarzy porywaczki malowało się przerażenie. – Ty suko,
81
umywalki. Wyjęła z apteczki plaster. Nie szło jej najlepiej, palce odmawiały posłuszeństwa,
przecieka mu między palcami.
Klimatyzator wył głośno, wentylatory na suficie poruszały się powoli, dym unosił się

O Ricku Bentzu można powiedzieć wiele, ale na pewno nie jest głupcem.

Bentz skinął głową, jakby cokolwiek pamiętał.
obserwowały przechodniów, sącząc kawę przy stoliku na dworze.
Skarcił się w myślach, poszedł do łazienki i pokusztykał do kuchni, gdzie w szklanym
winy. Potrafisz to, Bentz. Tu, w Los Angeles, wszyscy o tym wiedzą.
I ma obsesję na punkcie Bentza.
– O to ci chodzi? – W myślach gorączkowo odtwarzała nieliczne aluzje, które ostatnio
gdzie jest twoja dziewczyna, gdzie przetrzymujesz moją żonę. Zaplanowaliście to razem,
Idąc do siebie, rozerwał celofanowe opakowanie. Natychmiast zabrał się do pracy. Już
– Nie wiedziałem, że jesteś fanką Bentza. Spojrzała na Hayesa.
cieniem w ruinach zajazdu w San Juan Capistrano. I dzisiaj, rano, na cmentarzu. Czego
kolegom z Kalifornii i sam sprawdzi wyciągi z jej kart kredytowych, sprawdzi, czy w ciągu
– Ja tylko chcę dostać moją forsę. – Spojrzała na niego z nadzieją. Montoya patrzył na nią
zachodzącego słońca i pomieszczenie ponownie pogrąża się w ciemności. To straszne.
Serce stanęło jej w gardle. A więc to już!

©2019 www.ten-daleko.wolomin.pl - Split Template by One Page Love